|
Malaria |
|
|
|
piątek, 02 czerwiec 2006 |
|
Kochani,
Nie mam dla was tym razem dobrych wieści. Kinga złapała malarię. Jedną z najgroźniejszych odmian - malarię mózgową. Od środy leży w szpitalu SSNIT - The Trust Hospital http://www.ssnit.com/member_list.cfm?BrandsID=4 to jedna z niewielu stron które udało mi się znaleść na temat tego szpitala. Według polskiego przedstawicielstwa w Ghanie jest to jeden z najlepszych szpitali do jakiego mogła trafić. Pani konsul odwiedza ją regularnie dbając o zapewnienie niezbędnej stałej opieki. Pierwsze dni pobytu w szpitalu nieprzytomną Kingą zajmowali się przyjaciele z Ghany u których się wcześniej zatrzymała. Pierwszy dzień i noc były dla nas wszystkim koszmarem. Teraz Kinga dochodzi teraz do siebie przeniesiona już z oddziału intensywnej opieki medycznej najbliższe dni spędzi pod całodobową opieką pielęgniarki.
Nam najbliższe dni upłyną na modlitwie i organizowaniu wszystkiego co niezbędne, by Kinga jak najszybciej wróciła do zdrowia. Wszelkie wsparcie będzie bardzo cenne i pomocne. Jeżeli możecie wesprzeć Kingę ciepłą myślą o powrocie do zdrowia będzie to napewno dla niej i dla nas dużo znaczyło.
Pozdrawiam was w ten niezbyt szczęśliwy dzień dziecka, który jednak zawsze daje nadzieję na przyszłość
Chopin
Napisz komentarz (116 Komentarze) |
|
|
Pomoc dla Kingi |
|
|
|
niedziela, 04 czerwiec 2006 |
|
Kochani, Jestesmy juz w Ghanie. Kiedy przyjechalismy lezala jeszcze w SSNIT Trust Hospital. Rozpoznala nasze glosy i reagowala na opowiadania choc sama nic nie mogla powiedziec czy nawet otworzyc oczu. Jej stan nie pozwalal na dalsze jej tam leczenie choc lekarze robili co mogli, mogli niewiele ze sprzetem ktorym dysponowali. Dzieki sprawnej pomocy Honorowego Konsula Polski w Ghanie przenieslismy Kinge do szpitala wojskowego. Lezy teraz na intensywnej terapii (niestety jej stan sie pogorszyl) podlaczona do respiratora i otrzymuje odpowiednie leki by zwalczyc malarie i inne infekcje ktore mogly sie pojawic. Niestety teraz nie mozemy byc przy niej caly czas ale jestesmy caly czas w szpitalu, staramy sie zapewnic wszystko czego potrzebuja by ratowac jej zdrowie. Niestety leki musimy kupowac sami a to poza tym, ze z dlugimi przejazdami do roznych aptek wiaze sie z wysokimi kosztami samych lekow, jednak dzieki temu kinga dostaje to co najlepsze i to co jej naprawde potrzebne. Lekarze wydaja sie kompetentni i obsluga pielegniarska rownie profesjonalna. Dzis wieczorem Kinga nie byla przytomna i w zaden sposob nie reagowala na moj glos, ale jestesmy dobrej mysli. Jest naprawde w dobrych rekach. Niektorzy z was pytali sie jak moga fizycznie - materialnie pomoc w tej ciezkiej sytuacji. Rzeczywiscie wasza pomoc napewno okarze sie niezbedna. Kosztow szpitala jeszcze nie znamy. Na lekarstwa i inne potrzebne rzeczy wydajemy ok 100 dolarow dziennie. Jutro wystawia rachunek za poprzaedni szpital wiec zdobedziemy pewne wyobrazenie. Wszystkim ktorzy chceliby pomoc nam materialnie w tej ciezkiej sytuacji podaje numer konta: Radoslaw Siuda Kolowa 4/81 03-536 Warszawa Inteligo 50 1020 5558 1111 1349 6230 0009 z tytulem przelewu: "Pomoc dla Kingi" Bardzo wam wszystkim dziekuje za wsparcie jakiego nam udzieliliscie do tej pory. Wlasnie wydrukowalismy wasze komentarze do poprzedniego postu i bede je Kindze czytal w porach odwiedzin. Jeszcze raz wielkie dzieki i piszcie dalej, myslcie slijcie dobre energie. To bardzo pomaga. Chopin Napisz komentarz (236 Komentarze) |
|
|