|
Gwinea Bissao |
|
|
|
pi±tek, 21 kwiecień 2006 |
|
Gwinea Bissao, niewielki, zielony, biedny kraj, pachnacy lekko sfermentowanymi owocami nerkowca, gdzie ludzie mowia portugalskim kreolskim... W Gambii miejscowi mowili mi:: "Nie jedz do senegalskiej prowincji Casamnace. Tam pelno aktywnych rebeliantow - niebezpiecznie." W Casamance znalazlam jedynie goscinnych, roztanczonych ludzi, rozlegle plaze i cieply ocean. Ale tam ostrzegali mnie: "Nie jedz do Gwinei Bissao. Tam jest wojna. Tam przeniesli sie rebelianci z Casamance." OK, kiedy wczoraj przejezdzalam przez okolice w poblizu granicy, widzialam sporo poteznie uzbrojonych zolnierzy, ale tutaj, w glebi kraju jest zupelnie spokojnie. Pozdrawiam szybciutko, bo internet tu drogi, zasilany z ogromnego generatora, bo nawet w stolicy, nie wszedzie dotarla stala elektrycznosc... Napisz komentarz (9 Komentarze) |
|
|