Strona główna
Strona główna
Rzeczy...
Moja Afryka
Za ostatnią bramą
Fundacja
Galeria
Autostopem w Świat
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Księga gości
email
Lista emailowa
Jeśli chcesz otrzymywać na bieżąco wieści z mojej afrykańskiej trasy - wpisz się poniżej.

Nazwa
E-mail
Zapisz Sie
Wypisz Sie


„Każde marzenie dane jest nam wraz z mocą potrzebną do jego spełnienia.”

 Ten cytat towarzyszył Kingi i Chopina podróży autostopem dookoła świata.
Kolejne marzenia popchnęły Kingę w stronę Afryki. Jednak jak mawiają Tybetańczycy:


Nigdy nie wiesz co przyjdzie pierwsze: kolejny dzień czy następne życie.”

 

 Kinga żyła pełnią życia i odeszła u szczytu swoich marzeń w najszczęśliwszym okresie swojego życia. Pozostawiła nam ogromną moc inspiracji by wieść życie pełne znaczenia w każdej jego drogocennej chwili. Kinga odeszła w spokoju ducha silna i dobrze przygotowana do tej największej z podróży...
czego i nam wszystkim z całego serca życzę.

chopin

 



Ostatnie wieści:

PODRÓŻ  ŚLADAMI  KINGI

 

Jadę zobaczyć miejsca tak odległe, a zarazem tak bliskie i znajome – napisałam na początku marca na stronie Fundacji Freespirit…

www.fundacjafreespirit.pl

A dziś pełna nowych doświadczeń, znajomości i przyjaźni chcę podzielić się z Wami  przeżyciami i   zaprosić do wspólnej realizacji nowych wyzwań.

Krystyna Choszcz – mama Kingi, prezes Fundacji 

 

 

8 marca -Wybrzeże Kości Śłoniowej , Abidjan

Wąska brama… podwórko… wygląda tak jak sobie wyobrażałam – na niewielkiej przestrzeni toczy się życie kilkunastu rodzin, większość z liczną gromadką dzieci. Dużo porozwalanych rzeczy, ktoś wiesza pranie, ktoś naprawia rower, w innym kącie jakaś kobieta pierze…
Wszyscy pamiętają Kingę. Podekscytowani naszym pojawieniem się pokazują miejsca:
– Kinga z nami tu żyła
– Tu jadła, tu się myła, na tym krześle siedziała…
– Tu, u Rasty spała - pokazują drzwi. Zresztą nie trudno rozpoznać, bo obok na ścianie wisi bicykl znany mi już ze zdjęć…

            

9 marca -  Abidjan

…"To człowiek prosty lecz o wielkim sercu" – tak napisała Kinga w swym pamiętniku. Poznajemy się już z daleka.… Rasta prowadzi nas na podwórko, pokazuje swój maleńki pokoik, na ścianie wisi oprawione zdjęcie z Kingą – zrobione tu na tym podwórku. Opowiada o Kindze, o tym jak zmieniła jego życie… Opowiada o sobie i pokazuje swój jubilerski warsztacik. Naszemu spotkaniu z Rastą towarzyszy większość obecnych mieszkańcy tego podwórka. Jest miła, rodzinna atmosfera…

 

14 marca - Ghana, Moree

Wjeżdżamy do Moree. Poznaję Malaiki pierwszą szkołę. Asfaltowa droga kończy się, ulice nierówne, kamieniste, środkiem lub bokiem jak węższe lub szersze strumyki płyną ścieki. Na środku uliczek, bliżej domów, w przeróżnych skupiskach gliniane konstrukcje do wędzenia ryb, pomiędzy chodzące kozy, kury, biegające dzieci…  Rozglądam się czy gdzieś może już po drodze zobaczę Malaikę. Wchodzimy na podwórko. Widać, że na nas już czekają. Niebieska bluzeczka i jasne, znane mi już ze zdjęć spodenki, krótko ścięte włosy i uśmiechnięta buzia – to Malaika. Uściski, uściski… Malaika jest szczęśliwa. Ja też.

 

 

 

21-24 marca - Ghana,  Accra

To dni szczególnych, pod różnym względami, spotkań w Accrze. Tak więc już z samego rana w środę, publicznym transportem, wyruszamy do Accry. Malaika jedzie z nami!
Najpierw spotkanie w Ministerstwie z Mrs Gladys Asmah – Honorary Minister of Fisheries. W związku z tym, że życie w Moree jest nierozerwalnie powiązane z rybołówstwem, a wszystko jest ze sobą powiązane, jest to ważne spotkanie i mamy nadzieję, że będzie owocne… Po długim oczekiwaniu jesteśmy mile przyjęci i na koniec minister Gladys Asmah jest gotowa przekazać ziemię w Moree na budowę nowej szkoły, bo jak mówi jednym z głównych problemów jest brak sal lekcyjnych…

25 marca – Ghana , Accra

Ekipa filmowa wraca dziś wieczorem do Polski, a więc to już ostatni dzień z kamerą. Zdjęcia nad oceanem . Malaika przebiera się w nowy strój i uśmiechnięta biegnie do wody, wygłupia się i tańczy…
Na plaży odpowiadam na kolejne pytania - podsumowanie ostatniego etapu afrykańskiej przygody "Śladami Kingi". I jak mam wyrazić słowami, przed kamerą, to co czuję w tym szczególnym dla nas mnie …

     

1 kwietnia – Ghana , Accra

Pełna nowych doświadczeń, wspomnień, znajomości, przyjaźni , planów i marzeń wracam do  Polski. Cieszę się, że tu w Ghanie, w Akrze powstała piosenka "I’m free". To mój – nasz prezent dla Was wszystkich z mojej wyprawy „Śladami Kingi” .

Our beautiful dreams
They give us wings
Then we fly...
We fly

And now I’m free
I’m free
Now
I’m free to love

All my dreams are real
I love the way I feel
I’m so free...

 

Mam nadzieję, że piosenka Wam również się podoba i wkrótce wszystkim będzie kojarzyć się z Fundacją Freespirit, będzie dodawać nam energii, odwagi w podejmowaniu wyzwań i siły do ich realizacji. 

Całość relacji z Podróży Śladami Kingi  jest na stronie Fundacji Freespirit.

www.fundacjafreespirit.pl

Nadszedł długo oczekiwany dzień
piątek, 16 luty 2007

16 lutego 2007 Miejski Dom Kultury/ Dworek Artura na Oruni w Gdańsku stał się miejscem spotkania kilkuset ludzi z różnych zakątków Polski, a także gości, autostopowiczów z innych krajów. Tu odbyła się  uroczysta inauguracja działalności Fundacji Freespirit . Rozpoczęto ją hymnem fundacji skomponowanym i wykonanym przez studentów Akademii Muzycznej.

Wreszcie nadszedł ten, dla wielu z nas, długo oczekiwany dzień. To co w pierwszej kolejności dało się zauważyć po przybyciu na miejsce inauguracji, to duża liczba osób przybyłych i wszechobecna miła atmosfera. Ciepło. Dużo, dużo ciepła.
Już po drodze do Dworku Artura witała nas grupa teatralna  afrykańskimi rytmami.

Pomimo złośliwości rzeczy martwych, po krótkich zmaganiach z komputerem,

udało się rozpocząć pokaz slajdów z podróży Kingi. Fragmenty jej afrykańskiego pamiętnika czytała Marzena Nieczuja - Urbańska.
Muszę przyznać, że byłam poruszona pięknem odczytanych fragmentów. Kinga nie bała się iść za głosem swego serca; nie pozwalała zgasnąć marzeniu, nawet tak pozornie nierealnemu jak kupno białego wielbłąda i wędrówka na jego grzbiecie. Doprawdy,  dzięki swojej wierze i ufności wobec człowieka mogła budzić do życia najpiękniejsze marzenia. Potrafiła dostrzec piękno i cieszyć się nim. Opisy Kingi, jej doświadczenie innego świata, innego życia, Afryki.. wykracza poza wszelkie schematy.

„Afryka wyzwala najmocniejsze emocje. Wszystko wydaje się tu bardziej intensywne. Upał bardziej gorący, kurz bardziej zakurzony, kolory żywsze, muzyka bardziej trafiająca do serca, mango bardziej soczyste, bieda osiąga dno, radość życia sięga nieba, a gościnność - jest nieporównywalna..”

Następnie odbyła się część oficjalna , która przebiegała w sposób bardzo naturalny; dawało się odczuć, że owo otwarcie działalności , jakże ambitne i szlachetne idee

są przedłużeniem dobra, które zapoczątkowała Kinga oraz że zaangażowanie osób najbliższych, rodziców Kingi, krewnych i przyjaciół wynika z autentycznej potrzeby serc. Padło wiele ważnych, inspirujących słow. Państwo Choszcz w piękny sposób pełnili funkcję gospodarzy tego spotkania. 

Wzruszającym akcentem był występ uczniów Pani Krystyny. Zagrali spektakl inspirowany bajkami filozoficznymi Michela Piquemala, który pięknie obrazował przesłanie Fundacji –  wezwanie do otwartości na innych, budowania przyjaźni i porozumienia, dążenia do wolności , aby móc stać się darem dla innych. Wspólnej solidarności w realizowaniu dobra, wobec najbardziej potrzebujących, wobec dzieci Afryki. Kinga pochyliła się nad losem dziecka… czego możemy się od Niej uczyć? Owej czujności serca...

Podczas przerwy  można było zjeść pyszną prawdziwą gorącą wojskową grochówkę na zewnątrz  Dworku Artura i podziwiać  pokaz tańca z ogniami zespołu Mamadoo.

A w galerii  obejrzeć zdjęcia z dziećmi z afrykańskiej kolekcji Kingi.

Już od rana czekał na gości Pokój Podróżnika o szczególnym klimacie, wysłany wygodnymi poduszkami, z wieloma kącikami, z nastrojowymi lampami, by każdy czuł się tu dobrze i mógł odpocząć w gronie przyjaciół. Tu również można było się posilić ciepłymi wegańskimi potrawami 

Po przerwie nastąpiła część muzyczna – koncert. Wystąpiło kilka zespołów grając muzykę inspirowaną kulturami z różnych stron świata – Ikenga Drummers, Julia Vicman , Ebanakoma i Samba Rythms of Resistance.

Byłam bardzo szczęśliwa mogąc czynnie uczestniczyć w inauguracji Fundacji ; wyrazić swoją solidarność z ideami jej przyświecającymi poprzez muzykę.
Pewnym uczuciom można dać wyraz właśnie poprzez dźwięki.
Wszystkie zespoły , które wystąpiły tego wieczoru, dały wyraz swojemu zaangażowaniu. Zapanowała prawdziwie świąteczna atmosfera, towarzyszyły nam radosne pełne pasji występy. Myślę, że tej samej pasji , która towarzyszyła Kindze.

Do refleksyjnych momentów należała również wypowiedź Nicka , który poznał Kingę 15  lat temu na wolontariackim cyrkowym obozie. A teraz  przyjechał z Irlandii, aby zatańczyć dla Kingi i dla nas wszystkich.

Chopin oficjalnie podziękował wszystkim, którzy spontanicznie i z sercem zareagowali na potrzebę pomocy Kindze, wszystkim którzy zainspirowali do założenia fundacji i wspierali jej powstawanie oraz przypomniał tak ważną prawdę o zależności między dawaniem i braniem.. Co dajemy, co otrzymujemy?

Myślę, że ten wieczór był wspólnym świętem nas wszystkich.

Karolina Niemierko

 PS.
Trochę zdjęć z inauguracji znajdziecie w Galerii : => z działań Fundacji 

niedługo też pełną parą ruszy strona Fundacji Freespirit:
http://www.fundacjafreespirit.pl

Napisz komentarz (34 Komentarze)
Fundacja Freespirit: ZACZYNAMY
czwartek, 15 luty 2007
 
 
 
 
Napisz komentarz (15 Komentarze)