Strona główna arrow Fundacja
Początki Fundacji Drukuj E-mail
czwartek, 10 sierpień 2006

Witamy Wszystkich

Właśnie mija drugi miesiąc od chwili, gdy Kinga wyruszyła w swoją ostatnią drogę....
Jej drogi i pomysły inspirowały wielu do działania.
Nas zainspirowała do utworzenia fundacji pomocy dzieciom w Afryce. Chcemy ją  nazwać Freespirit Fundation.
Siedzibę już znaleźliśmy; stara, opuszczona szkoła  w małej wiosce nieopodal Gdańska - Marszewska Góra. Już sama nazwa brzmi tajemniczo. Tu stworzymy miejsce spotkań i rozlicznych aktywności....

Obrzeże Kaszub, 25 km od Gdańska.  Wyobraźcie sobie małą wiejską szkółkę, położoną wśród bujnej zieleni, zalesione pagórki, pola, cisza i ten zapach, zwłaszcza po deszczu.... magia miejsca. Jest tam coś co przyciąga od pierwszego kontaktu. Warto zobaczyć samemu. Taka okazja nadarzy się w ostatni weekend sierpnia.

Szkółka, o której mówimy, od kilku lat stoi nieczynna. Zapewne czekała właśnie na nas... z powodu tego opuszczenia wymaga rewitalizacji. Chcemy zacząć od obejścia, a więc koszenie trawy, zaaranżowanie ogrodu, sadzenie drzewek i krzewów, ogólne porządki. A wieczorkiem ognisko, grill,  pogaduchy i to co sami wymyślimy...  W szkole są materace, więc  można przenocować. Warunki póki co spartańskie, ale co tam....

Zapraszamy serdecznie wszystkich, którzy chcą jako pierwsi wspólnie z nami tworzyć atmosferę siedziby Freespirit Fundation. Porozmawiamy o Kindze i podróżach, podzielimy się pomysłami, wyznaczymy cele i zaplanujemy kolejne kroki.

Będziemy wdzięczni za wszystkie pomysły i sugestie  dotyczące zdobycia materiałów potrzebnych  do odnowy i remontu, wyposażenia wnętrz i aranżacji ogrodu. 

Prosimy  o potwierdzenie przyjazdu:

Do zobaczenia  25-27 sierpnia w Marszewskiej Górze.

Krystyna & Renardo Choszcz

  

 


 

Napisz komentarz (38 Komentarze)
Co nowego wokól Fundacji Drukuj E-mail
piątek, 22 wrzesień 2006

Marszewska Góra to już tylko historia, miły epizod. Nie podpisaliśmy umowy o wynajem budynku. Teraz widzimy nawet dobre strony tego i myślimy o innym rozwiązaniu. Może Kinga nad nami czuwała, aby fundacja o przesłaniu Freespirit nie ograniczała się w czymkolwiek i była gotowa na realizację wszystkich wyzwań.
 
Jednak spotkanie w starej szkole było dla nas bardzo ważne i pozostanie w naszej pamięci na długo. Atmosfera tych kilku dni, najpierw u nas w domu, potem w Marszewskiej Górze, energia i entuzjazm oraz wzajemna bliskość dodały nam wiary w to, że nasz zamysł utworzenia fundacji i wszystkie jej cele uda się wspólnie zrealizować. Powody, dla których przyjechało do Marszewskiej Góry prawie 30 osób z całej Polski były różne. Często pojawiał się motyw potrzeby kontynuacji dzieła rozpoczętego przez Kingę. Dla nas to bardzo cenne.
Deklaracje zaangażowania się w Fundację umacniają nas w przekonaniu, że wspólne działanie, kreatywność, różnorodne umiejętności oraz Wasze doświadczenia będą przydatne.  
 
W ostatnim komentarzu  użyliśmy metafory : ... nasz pociąg właśnie wyrusza, przed nami długa i ekscytująca podróż. Będzie wiele przystanków w ciekawych miejscach. Dosiądą się inni co wiedzą gdzie chcą jechać i ci ciekawi dokąd zmierza nasz pociąg. Czasami postoje potrwają dłużej, a kiedy indziej pomkniemy szybciej ...

Życie pędzi jak ekspres ....

A my wciąż dopracowujemy statut, ale mamy nadzieję na złożenie dokumentów w sądzie na początku przyszłego tygodnia. Zastanawiamy się nad siedzibą Fundacji , bo jeśli nie szkoła to ... ?  Zanim nie wymyślimy czegoś innego, to chyba u nas w domu. Czyż nie całkiem sympatycznie ?   
 
Do oficjalnego zarejestrowania fundacji jeszcze trochę czasu upłynie, więc wykorzystujemy czas na zbieranie informacji i nawiązywanie kontaktów. Ale już czujemy potrzebę działania i niesienia realnej pomocy. Taka okazja już się nadarza. Do Tanzanii wyjeżdża wkrótce Dorota Katende, która zainicjowała budowę szkoły w wiosce Jambiani na wyspie Zanzibar.
http://www.safaritravel.com.pl/pomagamy.html   
Dorota chętnie zabierze ze sobą rzeczy przydatne dzieciom do szkoły, to co jej przekażemy.  Obecnie rozmawia z liniami KLM o możliwości zabrania większego bagażu.  


A jak wygląda większość afrykańskich szkół ? Gołe ściany lub szkoła pod gołym niebem .. obskurne ławki, tablica i kreda. Wielkość szkoły liczy się na ilość sal lekcyjnych, bo szkoła oprócz klas nie ma nic. Na początku tego roku byłam z dwiema moimi uczennicami w Tanzanii, mieliśmy zajęcia w różnych szkołach w Arusha. W jednej klasie drugiej 63 dzieci, po troje w jednej małej ławce. Nauczanie bez książek, pomocy, mapy ...
A ile dzieci w ogóle nie może pójść do szkoły, bo nie stać rodziców na ołówek, zeszyt i obowiązkowy szkolny mundurek ?


W Arusha spędziliśmy też jeden dzień w domu dziecka. Moje uczennice okazały się tak wspaniałymi wolontariuszkami, że chciały już tam zostać do końca naszego pobytu w Tanzanii.

Ponad dwadzieścia lat mojego życia spędziłam w szkole, więc chyba dlatego wszystko co związane z edukacją  jest mi wyjątkowo bliskie. Ja w mojej klasie miałam wszystko, co tylko sobie wymyśliłam, że nam potrzebne - tam nie mają nic. Myślę więc teraz jak można by pomóc szkole i dzieciom z Arusha, z którymi spędziliśmy niezapomniane chwile?


Skoro nasz pociąg jest magicznym pociągiem, to ma on tylko miejsca w pierwszej klasie. . .
co do kierowania to bez obawy, dotrzemy do celu.... czasami nasi pasażerowie, gdy będą mieli na to ochotę, zasiądą za sterami. Na najbliższej stacji i wszystkich innych można się dosiąść. Zapraszamy ! To przecież podróż jest celem ....

Krystyna & Renardo Choszcz                   

 

Napisz komentarz (18 Komentarze)
rocznica wyprawy dookoła świata Drukuj E-mail
sobota, 07 październik 2006

Na Kingi i Chopina rocznicę wyprawy dookoła świata

Niezwykłość zwykłych zdarzeń, to przychodzi nam na myśl, gdy uświadamiamy sobie, że dokładnie osiem lat temu zaczęła się ta wyprawa. Pętla czasu: coś się zaczyna, potem kończy....radość miesza się ze smutkiem, zwyczajnie. Zwykłe decyzje i te trudne w podejmowaniu, bywa że zmieniają nam życie.

Kingi podróż zaczęła się dawno, dawno temu... przeglądając stare albumy przeżywaliśmy dzisiaj na nowo dawne emocje. To nasza, wspólna z Kingą historia; jej początek, dzieciństwo, dorastanie, nasza rodzina. Dzielimy się tym dzisiaj z Wami w galerii. Załączamy kilkanaście zdjęć z naszych zbiorów. My na autostopowej wyprawie w Bieszczady, nasz ślub, maleńka Kinga, Kingi roczek, studencki obóz na wyspie, Kinga z siostrą, pierwsza klasa, Kinga z druga siostrą... z babcią, z mamą... Kinga, Jowita, Martyna – trzy nasze córki. Tyle marzeń.

Tak często Kinga mówiła, że trzeba mieć marzenia i odrobinę odwagi do ich realizacji. „Niewiele planów i dużo marzeń”- dokładnie 8 lat temu wspólnie z Chopinem wyruszyli w autostopową podróż dookoła świata. Ta podróżą zainspirowali wielu ludzi ......
„ Każde marzenie dane jest nam wraz z mocą potrzebną do jego spełnienia” te słowa Kinga zacytowała na wstępie książki „Prowadził nas los”. Wystarczy, że jesteś zwykłym człowiekiem i wierzysz, a wszystko co sobie wymarzyłeś stanie się Twoim udziałem. To przecież takie proste!!!????
Kinga jest przykładem, że tak właśnie jest. Ale też poszła w swojej drodze jeszcze o krok dalej, by pomóc innym w realizacji ich marzeń... o wolności, o zwykłych niezwykłościach.

Tak trudno powiedzieć co jest szczęściem, każdy pewnie definiuje je inaczej.....

Rodzice Kingi

Napisz komentarz (22 Komentarze)
Znajdziesz mnie w szumie tysięcy wiatrów... Drukuj E-mail
poniedziałek, 23 październik 2006

Pamiątki... rzeczy... klucz do wspomnień ... Dałam namówić się na reportaż. Proszą, by wziąć jakieś pamiątki, chcą napisać o tym co nam po Kindze zostało. Jestem zła i czuję się fatalnie. Nie, nie chcę mówić na ten temat. Klucz do wspomnień? Będę przejeżdżać przez Warszawę to pójdę na spotkanie i powiem, albo lepiej wykrzyczę, że jest całkiem inaczej. Rzeczy są mitem, który zapewnia nieśmiertelność? Cóż bardziej błędnego!

9 maja... 9 czerwca .. dokładnie  miesiąc wcześniej  zmarła moja mama. Tyle ostatnio mówi się o marzeniach... . Moja mama całe życie stawiała sobie cele i je wytrwale realizowała. Po wojnie osiedliła się na ziemiach odzyskanych. Gospodarstwo, wiejska szkółka w której mieszkamy, trzy córki i  ciężka praca, by zrealizować  marzenia o powrocie w rodzinne strony. Rodzice budują dom w Siedlcach. Wracają, płyną lata... jedna laska, dwie... mama mieszka już sama ... już rzadziej sprzedaje kwiaty na rynku, a w ogrodzie coraz ładniej ... ciągle pełna energii snuje nowe plany, zmienia dach, ociepla dom ... marzy o spadkobiercach. Ta myśl towarzyszyła jej od chwili wybudowania domu . Ale każdy ma swoje marzenia i swoja drogę.

Właśnie tego dnia, gdy jechałam na spotkanie z dziennikarką sprzedaliśmy dom rodziców. Ostatni raz wracałam z Siedlec do Gdańska i tak mi było okropnie smutno...w głowie mętlik i natłok myśli, przed oczami tysiące rożnych wspomnień, chwil z naszego życia  i wszystkie tłoczą się i pchają jakby każda chwila  w tym właśnie momencie była najważniejsza.
Klucz do wspomnień? Tak, klucz potrzebny, by ten chaos opanować i część wspomnień na klucz pozamykać! Rzeczy kluczem do wspomnień ? Raczej do bólu strasznego. Wzdłuż drogi piękne jesienne drzewa, a w głowie szum. Tak niedawno było zielono, żniwa, a teraz tak kolorowo. Znów rzepak na żółto kwitnie. Jak wszystko się zmienia! Trudno myśli poukładać,  łzy zaczynają płynąć i znów słyszę głos mojej mamy "Nie pozwól jechać Kindze do Afryki, bo ona już stamtąd nie wróci". I ponownie słyszę organy i przenika mnie niesamowita atmosfera dnia, w którym Kingę żegnamy. Tak bardzo czułam wtedy jej obecność i nie wiem czy ona jest czy jej nie ma.  Brzmi we mnie muzyka i słowa wiersza  „Nie zatrzymasz banki mydlanej na słomce, choć piękna jak cud cudów, choć się mieni słońcem ...'' Więc nie ma już Kingi z nami? Tylko wspomnienia i rzeczy zostały ? Zdjęcia. Te z Siedlec wracają ze mną do Gdańska. ... by myśli odwrócić, szukam w radio innej muzyki. Jak przyjemnie prowadzić samochód. Złota jesień, słońce. Fale uciekają ... i znów słyszę muzykę tego dnia co  tkwi we mnie tak mocno. „Znajdziesz mnie w szumie tysięcy wiatrów ” i patrzę na pomarańczowe drzewa, i szukam. To  Kingi batikowa sukienka! Jesienny wiatr, kolorowe liście spadają w zachodzącym  słońcu. I widzę jak wiatr Kingi chustę powiewa. Zwiewna, lekka, kobieca...

    

Kinga                                                        Jowita i Asia 

Staję na światłach. Czekam. Kasztanowiec! Uwielbiam kasztany. Kto nie lubi kasztanów? Kasztany kochają dzieci na całym świecie. I wertuję w myślach komentarze na Kingi stronie.
To owoce rozsiane po całym świecie ...

I wtedy narodził mi się pomysł, by zebrać owoce rozsiane przez Kingę i umieścić je w tomiku
„Znajdziesz mnie w szumie tysięcy wiatrów”.
Oczywiście nie zrobię tego bez Waszej pomocy. Więc zapraszam do podzielenia się z nami fragmentem waszego życia, tymi fragmentami do których zainspirowała was Kingi podróż, jej książka czy choćby pokaz jej slajdów, owocami rozsianymi po całym świecie.
W książce chciałabym umieścić swoje i innych przemyślenia . Piszcie więc już w takiej formie w jakiej miałoby to się ukazać w druku.
Czekam do wiosny...
Wiosną znów nowe owoce się rodzą....

Krystyna Choszcz                  

Napisz komentarz (24 Komentarze)
Jak tylko mam czas Drukuj E-mail
piątek, 24 listopad 2006

Kiedyś użyliśmy metafory : ... nasz pociąg właśnie wyrusza, przed nami długa i ekscytująca podróż. Będzie wiele przystanków w ciekawych miejscach. Dosiądą się inni co wiedzą gdzie chcą jechać i ci ciekawi dokąd zmierza nasz pociąg. Czasami postoje potrwają dłużej, a kiedy indziej pomkniemy szybciej ...
I być może wydaje się, że właśnie teraz jest długi postój ... to chcemy przekazać Wam, że tak nie jest ( zresztą podczas postoju też może się wiele dziać )

16 października 2006 został podpisany akt notarialny o ustanowieniu Fundacji Freespirit. Potem odbyło się miłe spotkanie związane z powołaniem Zarządu i Rady Fundacji i dwa tygodnie później złożyliśmy wniosek, z całą ilością obowiązujących załączników, w Sądzie Rejonowym o rejestrację Fundacji w KRS. Teraz niecierpliwie czekamy na dzień inaugurujący  działalność Fundacji.

Okres oczekiwania postanowiłam wykorzystać na prace związane z wydaniem Kingi kolejnej książki i to stało się teraz priorytetem. Pierwsza najważniejsza rzecz to przepisanie ręcznie pisanych pamiętników. A jest tego sporo, bo okazało się, że to co znajduje się na Kingi internetowej stronie, to tylko niewielka część tego co w maczkiem zapisanych zeszytach, dzień po dniu , bez jednego wyjątku. Od dnia, kiedy do pomocy dołączył Robert z Rzeszowa przepisywanie i śledzenie afrykańskiej podróży Kingi wciągnęło mnie całkowicie. Robert wpadł na pomysł, by iść śladami Kingi na internetowej mapie. Jednocześnie też odszukiwaliśmy odpowiednich zdjęć. Kinga opisuje wiele momentów bardzo szczegółowo, więc razem ze zdjęciami, których jest bardzo dużo i gdzie można sprawdzić dzień i godzinę zrobienia zdjęcia, czuję się jakbym z nią wędrowała. Poznaję rodziny i wioski z chatkami, w których mieszkała, jej afrykańskich przyjaciół, drogi i bezdroża....  

 

Witajcie

Przepisuję pamiętniki jak tylko mam czas, bo to strasznie wciąga. Naprawdę - podróż Kingi śladem po mapie w atlasie czy mapie satelitarnej - odwiedzanie miejsc w których była, przeżywanie z nią tych wszystkich przygód, poznawanie tych wszystkich osób, z którymi ona się spotkała, a które tak

dokładnie opisała - jest niesamowite.

To, że mogłem to robić w Jej rodzinnym domu, to dodawało uroku temu wszystkiemu... ale są też pewne obowiązki. I najważniejsze jest to, że kiedy pamiętniki będą już wydane w postaci książki, każdy będzie mógł  tę  jej podróż w taki sposób przeżywać w swoich domach. Każdy, kto się zagłębi w Jej świat, nie będzie chciał z niego wyjść....

Robert Kmiecik

 

W III LO w Sopocie, w szkole która ma w planie zorganizowanie międzyszkolnego konkursu geograficznego  ”Śladami Kingi”, zorganizowaliśmy wystawę Kingi zdjęć z Afryki. Chopin opowiadał o 5-letniej podróży dookoła świata, a opowieść poparł multimedialną prezentacją zdjęć. Karolina uświetniła spotkanie z młodzieżą grą na bębnie, a Lena afrykańskim tańcem i śpiewem. 

Potem przewieźliśmy wystawę do Gimnazjum nr 11 w Gdańsku, szkoły do której kiedyś chodziła Kinga. W związku z realizowanym tam Tygodniem Kultury Globalnej wystawa pięknie się wpisywała w ich plan pracy. Uczniowie   postanowili nawiązać współpracę ze szkołą w Ghanie, do której chodzi Ekua i objąć tę szkołę patronatem.  http://ww6.tvp.pl/7014,20061121424156.strona

Zaprosiliśmy uczniów i nauczycieli tego gimnazjum do  współpracy i udziału w pilotażowym projekcie „Poza Horyzonty”.  W związku z tym poszukujemy osób do współtworzenia z nami tego projektu o charakterze edukacyjnym, wolontariuszy chętnych do przeprowadzenia warsztatów z młodzieżą.


Termin spotkania i warsztatu dla chętnych wolontariuszy podamy wkrótce.

krystyna_ choszcz @yahoo.com       tel. 603-943-752

Napisz komentarz (11 Komentarze)
Do inauguracji Fundacji Freespirit coraz blizej Drukuj E-mail
czwartek, 14 grudzień 2006

Witamy Wszystkich serdecznie,
A wiec nadszedł czas na przekazanie  wiadomości, na którą czekaliśmy od dawna.

Fundacja Freespirit jest już zarejestrowana !

Nie oznacza to jednak jeszcze końca biurokratycznych formalności.  Chociaz Fundacja jest zarejestrowana w KRS  i  mamy już regon , to  ponownie musieliśmy złożyć papiery w KRS, by zarejestrowali nasz regon.. .. potem załatwiamy NIP, konto i na koniec pieczątkę.  Więc troszkę to jeszcze potrwa.

Ale dobrych wiadomosci jest wiecej .

Uroczysta inauguracja  działalności Fundacji  odbędzie się 16 lutego 2007.

Planujemy rozpoczęcie na godz. 18:00,  wystawę zdjęć i  koncert na 20:00. 

Część oficjalną chcemy uświetnić  multumedialną kilkunastominutową przezentacją Kingi zdjęć z Afryki  połączoną z czytaniem fragmentów pamiętników oraz specjalnie przygotową na tę okazję  artystyczną niespodzianką muzyczno- taneczno-teatralną.

Jeśli ktoś z Was chciały wspólnie z nami coś takiego stworzyć to gorąco zapraszamy do współpracy. Ważne są też Wasze pomysły.

Na godz. 20:00 planujemy rozpoczęcie  koncertu otwartego i gorąco zapraszamy wszystkich artystów,  którzy chcieliby wystąpić i uświetnić ten wieczór. Przyjmujemy zgłoszenia do końca stycznia. Dzielcie się z nami też pomysłami kogo chcielibyście zobaczyć tego dnia na scenie (oczywiście tylko pomysłami możliwymi do zrealizowania )

Przydałaby się też  fundacyjna piosenka , w związku z tym zachęcamy do twórczości. Zwracamy się  do wszystkich, którzy chcieliby coś stworzyć oryginalnego, niepowtarzalnego, coś spesjalnie na tę okazję i dla  Freespirit . Można przesłac nam tylko słowa piosenki, mamy muzyków którzy skomponują melodię.

Oprócz specjalnego programu artystycznego, wystawy i koncertu jest dużo innych spraw organizacyjnych, więc  pole do działania znajdzie się dla wielu. Zapraszamy do współpracy.

 

Co więcej u nas?

Uczniowie z gdańskiego Gimnazjum nr11 wysłali listy i paczkę z mnóstwem niespodzianek od wszystkich klas do szkoły w Ghanie, do której chodzi Akua- Malaika. Jest to piękny początek przyszłej współpracy tych obu szkół. Obecnie w odwiedzinach u Akuy, w jej wiosce jest Dainius - autostopowicz z Litwy, który wyjechał w podróz dookoła Afryki dokładnie rok po wyjeździe Kingi. Jesteśmy w kontakcie z nim i gdy tylko będzie miał dostęp do internetu prześle nam wiecej wiadomości.     

Mamy kontakt też ze szkołą , w której Akua zaczęła się uczyć pierwszych liter. Szkoła ta szuka polskiej szkoły, która chciałaby współpracować z nimi.

Pamiętniki są już przepisane. Teraz czas na kolejny krok- prace redakcyjne i wybór zdjęć.

Intensywnie też pracujemy nad stroną internetową i myślę, że przed świętami będziemy mogli ją udostępnić wszystkim.  Powstaje też broszurka fundacyjna i  zastanawiamy się nad logiem.

Może zechcecie podzielić się Waszymi wizjami na logo ?

Czekamy na Wasze pomysły i zgłoszenia do współpracy

Krystyna Choszcz – Prezes Fundacji Freespirit

Napisz komentarz (16 Komentarze)
Świąteczny czas Drukuj E-mail
sobota, 23 grudzień 2006

Życie zatacza koło.

Jest radosny, pełen ciepła i energii  wschód ... buduje się cudowny dzień wypełniony aktywnością. Zmieniają się miejsca, kontynenty, strefy czasowe i klimatyczne.
Pojawiają się coraz to nowi ludzie ... przybywa przyjaciół... i oto już zachód niespodziewanie nadchodzi, zmieniają się kolory, wszystko blaknie, wkrada się kontrast zmroku... i oto jest . Nadszedł tak nagle. Wszystko trwało chwilkę zaledwie. Ciemność ?
Pod powiekami znów pełnia blasku... to znów wschód , a z nim kolejny dzień....
tyle nadziei i marzeń.

      

Nadchodzą święta i Nowy Rok. Szczególny to czas dla nas. Tyle się wydarzyło.
Magia czasu, refleksja nad życiem...

Tu każdy dzień jest świętem ... Tu każdy dzień jest pełen małych cudów ciężkich do opisania- napisała Kinga w afrykańskim pamiętniku.

Życzymy Wszystkim – bliskim, przyjaciołom i sympatykom, byśmy potrafili dostrzec właśnie te małe cuda ciężkie do opisania, piękno w najmniejszym detalu, cieszyć się każdym dniem  i dzielić się tą radością, by każdy dzień mógł być świętem.
Życzymy siły i wytrwałości, by marzenia stawały się rzeczywistością, a codzienność szczęśliwsza.

Krystyna i Renardo  Choszcz

freespirit.jpg

 

03 stycznia 2007 r. 

Dziękujemy Wam za wszystkie życzenia świąteczne i noworoczne, dziękujemy za to, że jesteście z nami - szczególnie teraz, gdy jest tyle powodów do refleksji....
I coraz bardziej, przy całym naszym smutku - z radością w sercu, że możemy coś zrobić dla innych - więcej niż do tej pory. Nowy rok skłania do śmiałych planów i optymizmu           i z takimi myślami i przekonaniami wyruszamy w tę drogę poza horyzonty... Przed nami wiele nowych wyzwań i mamy nadzieję, że się spotkamy pokonując przeróżne dystanse... Będziemy potrzebowali Waszego wsparcia na drodze do realizacji celów Fundacji Freespirit. Wierzymy, że wspólnie przyniesiemy uśmiech wielu potrzebującym dzieciom.
Życzymy wszelkiej pomyślności na cały 2007 rok i samych radosnych wydarzeń.

Rodzice Kingi Freespirit

Napisz komentarz (11 Komentarze)
Dla wolontariuszy i wszystkich innych Drukuj E-mail
poniedziałek, 08 styczeń 2007

Jak pewnie wiecie, lub może domyślacie się, droga Kingi wiodła także poprzez wolontariat. Brała udział w wielu workcampach - wolontariackich obozach wykonując prace na rzecz dzieci, niepełnosprawnych, w ekologicznych farmach... Podczas wielu z nich prowadziła pamiętniki i dziś chcemy się z Wami nimi podzielić jako noworoczny od nas i od Kingi prezent.

Workcamp we Włoszech - rok 1993.


W życiu każdy ma swoją drogę, ale jest wiele wspólnych cech charakterystycznych dla wolontariuszy - swoista wrażliwość, potrzeba serca, bezinteresowna chęć działania ... Poznajecie w tym siebie ?

Fundacja Freespirit rozpoczyna oficjalnie swoją działalność!

Uroczystość inauguracyjna odbędzie się 16 lutego w Gdańsku w Dworku Artura.

Planujemy część oficjalną na godz. 18:00 ,

wystawę zdjęć i koncert charytatywny na godz. 20:00.

Jeśli chcesz  podzielić się swoimi umiejętnościami, wolnym czasem i sercem zapraszamy do współpracy. Poszukujemy wolontariuszy do :

-         pomocy w zorganizowaniu i przeprowadzeniu imprezy inauguracyjnej

-         uczestniczenia w tworzeniu projektów

-         bezpośredniego kontaktu pracy z młodzieżą , prowadzenia warsztatów z młodzieżą

-         redagowania tekstów

-         tłumaczenia tekstów na j. angielski i inne

-         prac komputerowych, tworzenia prezentacji multimedialnych ...

-         i wszelkich innych aktywności, takich których teraz nie znamy, a wspólnie je możemy stworzyć

 

Jeśli chciałbyś zaangażować się w działalność naszej organizacji to napisz do nas, o swoich umiejętnościach, pasjach, marzeniach i w czym czujesz się najlepiej, na adres :            

Spotkanie dla chętnych, którzy chcą włączyć się w organizację imprezy inauguracyjnej  odbędzie się 18 stycznia o godz.19:00 w Dworku Artura na Oruni w Gdańsku

Dziękujemy za zainteresowanie się Fundacją Freespirit i zachęcamy do osobistego przekonania się, ile ciepła i satysfakcji spłynie na Ciebie pracując na rzecz drugiego człowieka.

--------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli nie możesz osobiście zaangażować się w działalność Fundacji, a chciałbyś  wspomóc finansowo projekty, które będziemy realizować możesz dokonać wpłaty :

 Nr konta złotówkowego w banku WBK S.A.

46 1090 1098 0000 0001 0630 2890

Nr konta dolarowego w banku WBK .S.A.

40 1090 1098 0000 0001 0630 2998

Fundacja Freespirit
ul. Cebertowicza 11/23
80-809 Gdańsk

 

 

Dziś dziękujemy też wszystkim, którzy do tej pory w jakikolwiek sposób włączyli się w tworzenie Fundacji Freespirit  na każdym etapie jej powstawania.

Jesteśmy wdzięczni za wyjątkowe zaangażowanie Rondelkowi :) – Robertowi z Rzeszowa, który przepisywał Kingi pamiętniki, a teraz pracuje nad naszą internetową stroną i  Joannie z Bratysławy , która stworzyła projekt fundacyjnej broszurki i zaproszenia.

Krystyna Choszcz

 

Napisz komentarz (10 Komentarze)
Fundacja Freespirit rozpoczyna swoją działalność Drukuj E-mail
sobota, 20 styczeń 2007

Uroczystość inauguracyjna odbędzie się

16 lutego o godz.18:00 w Dworku Artura

na Oruni w Gdańsku

www.mdk.gda.pl
                         
Serdecznie  zapraszamy !
 
 
18 stycznia odbyło się w Dworku Artura (DwA) spotkanie chętnych wolontariuszy, którzy są gotowi włączyć się w organizację imprezy i czuwać nad sprawnym jej przebiegiem.
Pomimo deszczowej pogody i zbliżającego się huraganu frekwencja dopisała. Dziękujemy wszystkim co przybyli na spotkanie i tym co byli z nami dobrymi myślami.  
 
Stworzyliśmy zespoły zadaniowe:
 
"Za jeszcze jedną bramą" - wydarzenie art. przed DwA
Alicja Mojko  
z zespołem Teatr Lustra Strona II i Przyjaciele
Chętne osoby do wzięcia udziału w spektaklu mogą się zgłaszać
- próba zespołu w DwA 28.01 godz.12:00
 
Prezentacja multimedialna
Kazik Niecikowski
 
Wystawa zdjęć - galeria
Ola Abakanowicz 
Beata Cybulska   
Renata Ignaczak 
Adam Bogdan     
Ola Tomaszek
 
Cattering
Asia, Daniel i wegetariańscy przyjaciele -
Kaja Baszanowska 
Hania 
 
Księga gości, listy
Ola Perzyńska  
Obsługa imprezy ?
 
Obsługa techniczna-aranżacja przestrzeni
Magda Tyndzik 
Osoby chętne do pomocy proszone są o zgłaszanie się do Magdy
 
Pomieszczenie Podróżnika
Aleksandra Księżopolska  
 
Koncert - obsługa techniczna:
Michał Tabor
 
Plakaty
Asia (druk)
Kaja ( rozprowadzenie)
 
Baza noclegowa
Gosia Chojnowska   HC - marty00
Prosimy o zgłoszenia, kto chciałby przyjąć przyjezdnych gości, a kto poszukuje noclegu 16-17 lutego
 
Fotograf
Adam Bogdan
 
Część oficjalna i wieczorny koncert
Zarząd Fundacji
 
Nad całością czuwają pracownicy MDK na Oruni 
i oczywiście też Zarząd Fundacji
 
Wieczór inaugurujący dzialalność Fundacji Freespirit zapowiada się ciekawie. Nie będziemy teraz wszystkiego zdradzać, ale już  planujcie wolny czas na 16 lutego !
 
Pracujemy też nad stroną internetową zapraszamy was również do pomocy w tworzeniu strony i podstron fundacji.
www.fundacjafreespirit.pl 
 
Napisz komentarz (8 Komentarze)
zaproszenie na koncert Drukuj E-mail
sobota, 10 luty 2007
plakat-inauguracja.jpg
Napisz komentarz (7 Komentarze)
Fundacja Freespirit: ZACZYNAMY Drukuj E-mail
czwartek, 15 luty 2007
 
 
 
 
Napisz komentarz (3 Komentarze)
Nadszedł długo oczekiwany dzień Drukuj E-mail
piątek, 16 luty 2007

16 lutego 2007 Miejski Dom Kultury/ Dworek Artura na Oruni w Gdańsku stał się miejscem spotkania kilkuset ludzi z różnych zakątków Polski, a także gości, autostopowiczów z innych krajów. Tu odbyła się  uroczysta inauguracja działalności Fundacji Freespirit . Rozpoczęto ją hymnem fundacji skomponowanym i wykonanym przez studentów Akademii Muzycznej.

Wreszcie nadszedł ten, dla wielu z nas, długo oczekiwany dzień. To co w pierwszej kolejności dało się zauważyć po przybyciu na miejsce inauguracji, to duża liczba osób przybyłych i wszechobecna miła atmosfera. Ciepło. Dużo, dużo ciepła.
Już po drodze do Dworku Artura witała nas grupa teatralna  afrykańskimi rytmami.

Pomimo złośliwości rzeczy martwych, po krótkich zmaganiach z komputerem,

udało się rozpocząć pokaz slajdów z podróży Kingi. Fragmenty jej afrykańskiego pamiętnika czytała Marzena Nieczuja - Urbańska.
Muszę przyznać, że byłam poruszona pięknem odczytanych fragmentów. Kinga nie bała się iść za głosem swego serca; nie pozwalała zgasnąć marzeniu, nawet tak pozornie nierealnemu jak kupno białego wielbłąda i wędrówka na jego grzbiecie. Doprawdy,  dzięki swojej wierze i ufności wobec człowieka mogła budzić do życia najpiękniejsze marzenia. Potrafiła dostrzec piękno i cieszyć się nim. Opisy Kingi, jej doświadczenie innego świata, innego życia, Afryki.. wykracza poza wszelkie schematy.

„Afryka wyzwala najmocniejsze emocje. Wszystko wydaje się tu bardziej intensywne. Upał bardziej gorący, kurz bardziej zakurzony, kolory żywsze, muzyka bardziej trafiająca do serca, mango bardziej soczyste, bieda osiąga dno, radość życia sięga nieba, a gościnność - jest nieporównywalna..”

Następnie odbyła się część oficjalna , która przebiegała w sposób bardzo naturalny; dawało się odczuć, że owo otwarcie działalności , jakże ambitne i szlachetne idee

są przedłużeniem dobra, które zapoczątkowała Kinga oraz że zaangażowanie osób najbliższych, rodziców Kingi, krewnych i przyjaciół wynika z autentycznej potrzeby serc. Padło wiele ważnych, inspirujących słow. Państwo Choszcz w piękny sposób pełnili funkcję gospodarzy tego spotkania. 

Wzruszającym akcentem był występ uczniów Pani Krystyny. Zagrali spektakl inspirowany bajkami filozoficznymi Michela Piquemala, który pięknie obrazował przesłanie Fundacji –  wezwanie do otwartości na innych, budowania przyjaźni i porozumienia, dążenia do wolności , aby móc stać się darem dla innych. Wspólnej solidarności w realizowaniu dobra, wobec najbardziej potrzebujących, wobec dzieci Afryki. Kinga pochyliła się nad losem dziecka… czego możemy się od Niej uczyć? Owej czujności serca...

Podczas przerwy  można było zjeść pyszną prawdziwą gorącą wojskową grochówkę na zewnątrz  Dworku Artura i podziwiać  pokaz tańca z ogniami zespołu Mamadoo.

A w galerii  obejrzeć zdjęcia z dziećmi z afrykańskiej kolekcji Kingi.

Już od rana czekał na gości Pokój Podróżnika o szczególnym klimacie, wysłany wygodnymi poduszkami, z wieloma kącikami, z nastrojowymi lampami, by każdy czuł się tu dobrze i mógł odpocząć w gronie przyjaciół. Tu również można było się posilić ciepłymi wegańskimi potrawami 

Po przerwie nastąpiła część muzyczna – koncert. Wystąpiło kilka zespołów grając muzykę inspirowaną kulturami z różnych stron świata – Ikenga Drummers, Julia Vicman , Ebanakoma i Samba Rythms of Resistance.

Byłam bardzo szczęśliwa mogąc czynnie uczestniczyć w inauguracji Fundacji ; wyrazić swoją solidarność z ideami jej przyświecającymi poprzez muzykę.
Pewnym uczuciom można dać wyraz właśnie poprzez dźwięki.
Wszystkie zespoły , które wystąpiły tego wieczoru, dały wyraz swojemu zaangażowaniu. Zapanowała prawdziwie świąteczna atmosfera, towarzyszyły nam radosne pełne pasji występy. Myślę, że tej samej pasji , która towarzyszyła Kindze.

Do refleksyjnych momentów należała również wypowiedź Nicka , który poznał Kingę 15  lat temu na wolontariackim cyrkowym obozie. A teraz  przyjechał z Irlandii, aby zatańczyć dla Kingi i dla nas wszystkich.

Chopin oficjalnie podziękował wszystkim, którzy spontanicznie i z sercem zareagowali na potrzebę pomocy Kindze, wszystkim którzy zainspirowali do założenia fundacji i wspierali jej powstawanie oraz przypomniał tak ważną prawdę o zależności między dawaniem i braniem.. Co dajemy, co otrzymujemy?

Myślę, że ten wieczór był wspólnym świętem nas wszystkich.

Karolina Niemierko

 PS.
Trochę zdjęć z inauguracji znajdziecie w Galerii : => z działań Fundacji 

niedługo też pełną parą ruszy strona Fundacji Freespirit:
http://www.fundacjafreespirit.pl

Napisz komentarz (19 Komentarze)